Warto zajrzeć:
| Choroba lokomocyjna u dzieci |
|
Choroba lokomocyjna u dzieci jest równie uciążliwa jak u dorosłych i zdecydowanie nie powinniśmy jej lekceważyć. Częstą przyczyną choroby lokomocyjnej jest przekarmienie dziecka przed podróżą, lub podanie mu posiłku, który wzmaga objawy i rozwój choroby lokomocyjnej.
Przed podróżą powinniśmy szczególnie uważać na to, czym karmimy dziecko i na wszelki wypadek, gdy nasze środki ostrożności zawiodą - przygotować delikatne tabletki na chorobę lokomocyjną dziecka.
Czasem w trakcie długiej podróży dziecko, które miewało już wcześniej objawy choroby lokomocyjnej jest przekonane, że ponownie źle się poczuje i zdarza się, że nie z własnej woli, a bardziej podświadomie symuluje chorobę lokomocyjną i złe samopoczucie. Warto wówczas przed podaniem tabletki skorzystać z metody naszych babć, które zatykały pępek dziecka kawałeczkiem waty, mówiąc, że to zawsze pomaga i.. pomagało. Nie jest to oczywiście żadne lekarstwo, a raczej typowe placebo, które daje dziecku świadomość "wzięcia leku" i powoduje, że maluch uspokaja się, zapominając o tym, że jeszcze przed chwilą źle się czuł i był o krok od wymiotowania na samą myśl o jeździe samochodem.
Inną sprytną metodą na symulowaną i nie do końca prawdziwą chorobą lokomocyjną jest podanie dziecku połowy najzwyklejszej witaminy C, która również działa na podświadomość dziecka i upewnia je o tym, że teraz już poczuje się lepiej.
Siła woli bywa zbawienna i jak wiadomo, potrafi zdziałać prawdziwe cuda. Kiedy placebo nie poskutkuje, będziemy pewni, że nasze dziecko rzeczywiście cierpi na chorobę lokomocyjną i wtedy będziemy mu mogli podać już prawdziwe, odpowiednie środki zabezpieczające przed nieprzyjemnymi niespodziankami żołądkowymi w trakcie podróży. |





