Warto zajrzeć:
| Kochasz? Nie pij! |
|
Alkoholizm staje się coraz większym problemem w naszym kraju. Zaczyna się z pozoru niewinnie - kieliszek wina do kolacji, wieczorny drink na odstresowanie... Niewielu z nas zdaje sobie sprawę, jak niedaleko od takich pojedynczych epizodów do poważnego uzależnienia. Kiedy alkohol staje się dla nas jedyną ucieczką przed problemami czy stresem, powinniśmy zdać sobie sprawę, że mamy bardzo poważny problem. Szczególnie, że alkoholizm nie jest problemem pojedynczego człowieka, ale całej jego rodziny.
Najbardziej cierpią dzieci, bo to one w tym przypadku są najbardziej bezbronne i nie potrafią poradzić sobie z całą sytuacją. Statystyki są przerażające, w Polsce ponad milion dzieci żyje w rodzinach z problemem alkoholowym. Wbrew pozorom nie są to tylko rodziny patologiczne. Coraz częściej problem alkoholizmy dotyka także najzamożniejszą część społeczeństwa. W obu przypadkach najmłodsi cierpią równie mocno. Alkoholizm najbliższej osoby wywiera bardzo silny wpływ na ich psychikę.
Dziecko, nie rozumiejąc całej sytuacji, często obarcza winą za nią samego siebie. W ten sposób zaniża się jego poczucie własnej wartości, a wzrasta poczucie bezradności.
Już dwu- trzyletnie dzieci zauważają dziwne zachowanie rodziców pod wpływem alkoholu, nie rozumieją jednak czym jest spowodowane.
Jeśli nie chcesz, by twoje dziecko musiało zmagać się z problemem alkoholizmu rodziców jeszcze przez wiele lat w przyszłości, musisz uświadomić sobie, że rodzic, który kocha swoje dzieci nie pije.
Autor: Karolina Sówka |





