Nosidełka dla dzieci: za i przeciw

blog

Nosidełka dla dzieci: za i przeciw

Są bardzo modne. Uważane są też za znacznie lepsze niż wózki.

Czy rzeczywiście nosidełka dla dzieci mają same zalety? Przed wyborem tego, w czym będziemy transportować dziecko trzeba się dobrze zastanowić.

Wybrać nosidełko? Oto jego wady i zalety.

Mobilność przede wszystkim

Podstawową zaletą nosidełek dla dzieci jest to, że dają swobodę poruszania. Można zabrać dziecko na spacer, można wziąć je na zakupy albo do autobusu. Można zrobić znacznie więcej niż gdyby używać po prostu wózka. Słowem, z nosidełkami mama staje się znacznie bardziej mobilna.

Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ, w przeciwieństwie do wózka, nosidełka dla dzieci znajdują się na plecach albo na brzuchu mamy. A nie przed nią lub za nią. Nie są też niegramotnym pojazdem, który trudno przeciskać przez drzwi czy po chodniku między ludźmi. Słowem, sprawiają, że mama wchodzi łatwiej w większość miejsc, w które powinna wchodzić.

Trzeba także pamiętać, że nosidełka dla dzieci sprawiają, że mama (albo tata) ma swobodne ręce. Nie musi niczego pchać, może spokojnie wkładać produkty do wózka na zakupach albo kasować bilet w autobusie.

Dziecko blisko mamy

Dodatkową korzyścią, która wiąże się z używaniem nosidełek dla dzieci jest bliskość z mamą. Dziecko nie jest odpychane od rodziców tak, jak wtedy gdy siedzi w wózku, nie jest też od nich odizolowane dość dużą przestrzenią. Przeciwnie.

Jest tak blisko, jak to tylko możliwe. Jest z rodzicem przez cały czas, przytulone i bezpieczne. Odpada dodatkowy element potęgujący niepewność, czyli odpychanie dziecka przez mamę, gdy to siedzi w wózku. Słowem, taki sposób noszenia wydaje się być bardzo intymny i dający poczucie bliskości.

Może uszkodzić kręgosłup

Wszystko, co ma zalety, ma także i wady. Nie inaczej jest z nosidełkami dla dzieci. Ta najważniejsza może w wielu przypadkach wyeliminować to rozwiązanie. O co chodzi? O nadmierne obciążenie kręgosłupa wynikające z zawieszenia dość dużego ciężaru na plecach lub na piersi.

I chociaż może się wydawać, że to nie problem (przy mierzeniu w sklepie), na dłuższą metę noszenie dziecka w nosidełku może być męczące. To kilka kilogramów zawieszonych na ciele, które trzeba utrzymać przez dwie, czasem trzy godziny.

Kto będzie upierał się przy nosidełku, może uszkodzić sobie kręgosłup. Przynajmniej wtedy, gdy przesadzi. Co gorsza, dla kogoś, kto już ma problemy z plecami, taka opcja może być nie do przyjęcia. Wówczas trzeba wybrać wózek.

Ograniczony czas używania

O tym, że nosidełka męczą, trzeba pamiętać nie tylko w kontekście wytrzymałości kręgosłupa mamy czy taty, ale także w kontekście wytrzymałości dziecka. Przy całej przytulności malucha, lepiej nie nosić go dłużej niż dwie godziny. Po pierwsze dlatego, że wszystko co dobre kiedyś się nudzi. Po drugie, ze względów zdrowotnych. Wiszenie może być męczące dla słabych jeszcze mięśni.

Trudności z doborem nosidełka

Na koniec jeszcze jedna wada, czyli trudności z doborem nosidełek dla dzieci. Pierwsze problemy pojawiają się, na samym początku. Dziecko może korzystać z nosidełka dopiero wtedy, gdy samodzielnie może utrzymać główkę (czyli od 3 do 5 miesiąca życia).

Kolejne nadchodzą później. Bo na przykład, dzieci półtoraroczne powinny być noszone w nosidełkach ze stelażem. Oznacza to, że trzeba kupić co najmniej dwa. Jedno na wczesny okres życia, drugie na późniejszy. Co więcej, należy pamiętać o dopasowaniu jego konstrukcji i kształtu do masy i wzrostu dziecka. Same problemy, których nie ma w przypadku wózka.

Źródło: www.lulajbaby.com

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: