Przyszłość dziecka, a inwestycja w apartamenty do wynajęcia?

przyszłość dziecka

Wielu rodziców zaczyna myśleć o przyszłości swojego dziecka już w bardzo wczesnym etapie jego dorastania. Z jednej strony chcemy ułatwić potomkowi start w dorosłe życie, a z drugiej, nierzadko dać mu to, czego sami nie posiadaliśmy. W co inwestować, żeby za kilka czy kilkanaście lat móc pewne profity przekazać dziecku? Czy rynek nieruchomości to dobry pomysł?

Inwestycje w nieruchomości – nie dla każdego?

Aktualne ceny nieruchomości często odstraszają od zakupu, szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę zarówno swoją obecną sytuację finansową, rosnące koszty życia, jak i fakt posiadania niewielkich oszczędności. Ceny mieszkań w miastach są wysokie, a i te w podmiejskich dzielnicach często potrafią przyprawić o ból głowy! Rodzice nierzadko chcą zainwestować w taką nieruchomość właśnie pod kątem odłożenia jej na przyszłość dla pociechy, ale koszty skutecznie potrafią zniechęcić. Co można zrobić?

Dobrym pomysłem może być zakup nie stricte mieszkania, które będzie „stało”, generując przez lata koszty i opłaty, na które często nas nie stać, a lokalu przeznaczonego na wynajem.

Dla przykładu weźmy chociażby apartamenty Świnoujście do wynajęcia czy apartamenty w innych popularnych turystycznie miejscowościach. Taka nieruchomość w czasie, gdy dziecko dorasta będzie generować stałe zyski z wynajmu, a więc nawet jeśli kupimy je na kredyt, to profity będą spłacać ratę, zostawiając jednocześnie dodatkowy zysk w kieszeni. Wiele dzisiejszych apartamentów w nadmorskich miejscowościach jest zarządzanych przez większe firmy, które dla wygody właściciela mieszkania, same zajmują się szukaniem klientów do wynajęcia, obsługą płatności, remontami itd. Dla zapracowanego rodzica to odciążenie od dodatkowych zajęć, ale i świetna lokata kapitału na przyszłość.

Przez długie lata mieszkanie typu apartament może być wynajmowane turystom, przynosząc bieżące zyski, a po np. dwudziestu latach można zaprzestać najmu i przekazać je dziecku.

Specjaliści od inwestycji podkreślają tu, że nieruchomości są dziś jedną z najbezpieczniejszych form ulokowania kapitału. To nie tylko „własne cztery ściany”, które w czasie będą tylko zyskiwać na wartości, ale i realny dochód, pozwalający je na bieżąco opłacać.

Złoto, srebro, monety?

To również sposób na inwestycję kapitału w mniejszych niż w przypadku nieruchomości kwotach, na które mogą pozwolić sobie rodzice. Oczywiście zysk w czasie będzie tu nieco mniejszy, no i trzeba liczyć się z tym, że kupione monety czy sztabki „leżą”, a w trakcie oczekiwania na dorosłość dziecka, nie zarabiają na siebie tak, jak nieruchomość.
Tym samym jest to inwestycja na mniejszą zasobność portfela (lub jeśli nie chcemy brać kredytu na zakup apartamentu, który potem będziemy podnajmować), ale nie tak dochodowa jak nieruchomość.

Czy warto?

Oczywiście! W obu przypadkach inwestycyjnych pomysłów mówimy tu przecież o przyszłości dziecka i jej zabezpieczeniu na wypadek gorszych czasów. Jak doradzają tu eksperci rynkowi – lepsza jest inwestycja mała, ale JAKAŚ niż przejadanie oszczędności czy liczenie tylko na śladowy procent z konta oszczędnościowego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.